Translate

piątek, 31 października 2014

Bogowie (2014)





gatunek: dramat
produkcja: Polska
premiera: 10 października 2014 (Polska),
                 18 września 2014 (świat)
reżyseria: Łukasz Palkowski
scenariusz: Krzysztof Rak




Ten film jest dobry już przez sam wzgląd na to, o kim opowiada. Jest świadectwem postępu jaki nastąpił w Polsce dzięki temu człowiekowi. Zauważyłam, że ostatnimi czasy powstaje bardzo dużo ciekawych filmów polskiej produkcji. I bardzo się z tego powodu cieszę. Cieszy mnie też fakt, że co raz częściej scenarzyści sięgają po autentyczne historie postaci, które są dla nas, Polaków bardzo ważne.
Ten film pokazuje walkę człowieka, który wierzy w swoje ideały i walczy o nie, często kosztem siebie. Ale dla większego dobra. I ostatecznie udaje mu się osiągnąć cel.
Ten film daje do myślenia. Każdemu człowiekowi powinien zakodować w głowie, że każdą przeciwność losu można pokonać. Trzeba tylko bardzo chcieć. Wszystko jest możliwe, choć wydaje się, że tak nie jest.
Jeśli chodzi o aktorstwo, to moim skromnym zdaniem Tomasz Kot powinien otrzymać wszelkie możliwe nagrody za świetnie zagraną rolę. Nie mogę uwierzyć, że był tak realistyczny. Musiał włożyć w tą rolę ogromną pracę. Mam nadzieję, że zostanie doceniona. Tak, więc zapraszam do kina. Nie pożałujecie.



wtorek, 30 września 2014

Mama (2013)





gatunek: Horror
produkcja: Hiszpania, Kanada
premiera: 22 lutego 2013 (Polska) 17 stycznia 2013 (świat)
reżyseria: Andres Muschietti
scenariusz: Andres Muschietti, Neil Cross, Barbara Muschietti







 To dość nietypowy horror, chyba bardziej thriller. Niby nie jest przerażający ale wywołuje niezwykły niepokój u widza. Zwłaszcza jeśli jest to ktoś bardzo wrażliwy lub jest rodzicem. Ja, przyznam szczerze, na koniec filmu rozpłakałam się jak małe dziecko. I cały czas miałam nadzieję na szczęśliwe zakończenie. Myślę, że reżyser może pochwalić się udanym debiutem, chociaż mam takie nieodparte wrażenie, że producent miał w ten film duży wkład. Uwielbiam filmy, przy których majstrował Guillermo del Toro ponieważ jego filmy mają taki swój niepodrabialny klimat. W tym filmie odczuwam naleciałość z tego klimatu, ale to tylko sprawia, że lubię go bardziej. Bardzo jestem zadowolona z gry aktorów, a w szczególności dzieci. Były naprawdę dobre. Historia ciekawa i dość oryginalna. Niezłe efekty i muzyka. A tak w ogóle to zapomniałam napisać o czym ten film opowiada. Jest to historia dwóch dziewczynek, które w wyniku pewnych wydarzeń trafiły do opuszczonego domku w środku lasu, pozostawione samym sobie, bez żadnej opieki. Po kilku latach zostają w końcu odnalezione przez wujka, który przez ten czas wciąż ich szukał. Gdy dziewczynki trafiają do jego domu okazuje się, że przez te wszystkie lata ktoś się jednak nimi opiekował.. Polecam obejrzeć ten film, choć niekoniecznie musi się Wam spodobać :)






poniedziałek, 22 września 2014

Miasto 44 (2014)






gatunek: Dramat
produkcja: Polska
premiera: 19 września 2014 (Polska)
                 30 lipca 2014 (świat)
reżyseria: Jan Komasa
scenariusz: Jan Komasa





"Miasto 44" to jeden z głośniejszych filmów w ostatnim czasie. No zwiastun powala, piosenka promująca film jest tak przejmująco piękna, że za każdym razem jak jej słucham jestem wzruszona chociaż, odsłuchałam ją już milion razy. Film ciekawił mnie też ze względu na reżysera Janka Komase, którego bardzo polubiłam po "Sali samobójców". I chociaż tematyka filmu nie zaskakuje, bo jak wiadomo temat II wojny światowej jest od dłuższego czasu na topie, to zaskakuje sposób w jaki zostaje przedstawiona. Jest tu przejmująca opowieść o miłości w czasie tak dla niej niedogodnym. Kurczę, jak myślę o wojnie to przychodzi mi na myśl jedynie przemoc, okrucieństwo, bezsilność i wola walki. Jedyna miłość jaka się wybija to miłość do ojczyzny i Boga. A właśnie ten film zwraca uwagę na to, że nawet wtedy, gdy wokół było tyle zła i strachu, znalazło się miejsce dla śmiechu, zabawy, a nawet miłości. Komasa przybliżył nam swoją spektakularną wersję Powstania Warszawskiego. Jego przekaz jest bardzo dosadny. Moja mama skusiła się nawet porównać wizję naszego reżysera do samego Gibsona. Chodziło jej o to, że tak jak Gibson, Komasa lubi szokować. Jest w tym filmie wiele scen bardzo konkretnych, wyraźnych, o których nie da się zapomnieć np. stos nagich ciał, czy krwawy deszcz ze szczątków ludzkich. Reżyser wykonał tu ogromną pracę, zwłaszcza jeśli chodzi o efekty specjalne. Ujęcia w spowolnieniu mogą kojarzyć  się z Hollywoodem, ale wg mnie to nie jest złe. Przez sposób w jaki ten film został zrobiony znacznie wyróżnia się na tle polskiego kina.
Na ogromne uznanie zasługuje tez gra aktorska. Debiutująca Zosia Wichłacz była tak naturalna i prawdziwa jakby urodziła się w tamtych czasach. Pawłowski, młody Królikowski, Popiel i inni aktorzy spisali się świetnie i naprawdę dali radę.
Ten film oczywiście nie jest idealny, niestety byłam nieco rozczarowana fabułą, bo jakoś nie trzymała się kupy. Ale reszta przeważyła nad moją oceną "Miasta 44", dlatego też gorąco go Wam polecam, ponieważ chciałabym, żebyście sami ocenili czy jest coś wart. Wyjątkowo oprócz zwiastunu dołączam piosenkę promującą ten film. Miłego oglądania :)



I piosenka :)


piątek, 19 września 2014

W ukryciu (2013)





gatunek:Romans
produkcja:Polska
premiera: 26 grudnia 2013 (Polska) 14 października 2013 (świat)
reżyseria:Jan Kidawa-Błoński
scenariusz:Maciej Karpiński




 Obejrzałam ten film ponieważ lubię Magdalenę Boczarską i filmy o tematyce wojennej. Powiem Wam, tak całkiem szczerze, że mam mieszane uczucia jeśli chodzi o ten film. Owszem wydaje się być interesujący i do pewnego stopnia tak jest. Jest to dość ciekawa historia opowiadająca o losach młodej kobiety, która podczas II wojny światowej ukrywa młodą Żydówkę w domu swego ojca. Ta historia różni się od innych tym, iż w pewnym momencie te dwie samotne kobiety, skazane na swoje towarzystwo zaczynają po prostu ze sobą sypiać. Film ten wyraźnie pokazuje nam jak bardzo ludzie byli samotni, jak bardzo tęsknili za miłością i bliskością drugiego człowieka. Ten film jest smutny, ponieważ pokazuje prawdziwą naturę ludzi. Egoizm, obłuda, okrucieństwo to cechy które tkwią w każdym z nas. Wystarczą odpowiednie warunki by dały o sobie znać.
W zasadzie polecam ten film i choć bywa chwilami nudnawy, to da się go obejrzeć dzięki dobrej obsadzie. Miłego oglądania.




Legalna Kultura.






Witam kochani :) Po kolejnej długiej przerwie wracam do Was z nowymi filmami oraz pewnymi ogłoszeniami. Otóż, jakiś czas temu na YouTube został założony kanał pt. Sala Kinowa. Można tu znaleźć bardzo ciekawe propozycje filmowe. Ale co jest w tym najważniejsze to to, że oglądając te filmy na tym konkretnie kanale jest całkowicie LEGALNE. Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. W każdy czwartek ma miejsce premiera. Gorąco zapraszam :) TUTAJ znajdziecie link do Sali Kinowej :) Polecam zasubskrybować alby być na bieżąco z nowościami :)

czwartek, 29 maja 2014

Ten niezręczny moment (2014)






gatunek: Komedia rom.
produkcja: USA
premiera: 28 lutego 2014 (Polska) 27 stycznia 2014 (świat)
reżyseria: Tom Gormican
scenariusz: Tom Gormican




Ten film mnie po prostu powalił. Dawno się tak nie uśmiałam, jak Boga kocham! Chciałam go obejrzeć ze względu na Efron'a i Teller'a bo jak dotąd wszystkie filmy, w których grali przypadły mi do gustu więc stwierdziłam, że będzie ok. I nie pomyliłam się. Jest tak wiele scen, które wywołują u mnie atak śmiechu, że aż mnie to dziwi, bo już dawno żadna komedia mnie tak bardzo nie rozbawiła. Jest sporo seksu (głównie żartów na ten temat), sporo golizny, fajna muzyka. Rozwaliła mnie scena, w której dwaj bohaterowie po zażyciu Viagry próbowali się wysiusiać, co z wiadomego powodu nie jest tak prostym zadaniem. Ich sposób i cała sytuacja jest przekomiczna. Naprawdę bardzo się cieszę, że obejrzałam ten film i polecam go Wam.




środa, 14 maja 2014

Psychoza (1960)







gatunek: Thriller
produkcja: USA
premiera: 31 grudnia 1960 (Polska) 16 czerwca 1960 (świat)
reżyseria: Alfred Hitchcock
scenariusz: Joseph Stefano




Wiecie ja raczej nie przepadam za starymi filmami, ale ten jest tak świetny, że polecam Wam go. Historia może i banalna i od razu można się wszystkiego domyślić, ale ten film ma w sobie COŚ. Na to COŚ na pewno składa się muzyka. Całą ścieżkę dźwiękową przesłuchałam chyba z tysiąc razy i wciąż nie mam dosyć. Ponieważ w czasach gdy ten film był wyprodukowany, twórcy byli ograniczeni przez cenzurę i to baaardzo ograniczeni dlatego muzyka była czymś niezbędnym a dobra muzyka oznaczała sukces. W tym przypadku chyba nikt nie przeszedłby obojętnie usłyszawszy to "wycie" skrzypiec wprawiające widza w nastrój totalnej grozy. To po prostu mistrzostwo świata, co tu dużo mówić (czy raczej pisać). Szkoda tylko, że film ten choć tak ciekawy jest tylko na jeden raz. Za drugim, trzecim czy piątym emocje nie będą już tak intensywne bo już poznamy fabułę. Zatem nie polecam czytać książki zanim nie obejrzycie dzieła Hitchcocka. Obsada też fajna choć dla mnie zupełnie nieznana. To nie zmienia faktu, że w latach '60 także można było spotkać niezłe ciacha takie jak Anthony Perkins :) Miłego oglądania.


poniedziałek, 27 stycznia 2014

Iron Man 3 (2013)








gatunek: Akcja Sci-Fi (u mnie znajdziesz w etykietce superbohaterowie)
produkcja: ChinyUSA
premiera: 9 maja 2013 (Polska) 18 kwietnia 2013 (świat)
reżyseria: Shane Black
scenariusz: Drew Pearce, Shane Black







Dziś czas na Iron Mana:D Wczoraj wreszcie go obejrzałam i chyba jestem zadowolona. I troszkę zawiedziona też, bo wygląda na to, że części czwartej już nie będzie. Choć i w tym jest dobra strona. Czwarta część mogłaby okazać się klapą a szkoda byłoby zepsuć tak udaną trylogię. Pozostaje mi pocieszyć się myślą, że Tony Stark przyśni mi się w nocy, albo zobaczę go w kolejnej części Avengersów.
Swoją drogą to dość nietypowy superbohater. Nie znam ich wielu, zapewne większość chłopców w wieku szkolnym pochwaliłoby się znacznie większą znajomością postaci komiksowych będących potencjalnymi superbohaterami, ale skupię się na tych "podstawowych". Batman jest raczej grzeczny, tylko odgrywa rolę rozkapryszonego bogacza będąc w "cywilu", a tak naprawdę to poważny i rozsądny człowiek. Kapitan Ameryka to już w ogóle ugrzeczniona wersja superbohatera, właściwie bez skazy. Teraz Spiderman. Dzieciak, nastolatek który bierze na siebie odpowiedzialność wyłapywania przestępców. No złoty chłopiec. Każda matka chciałaby takiego szlachetnego dla swojej córki. Thor to w ogóle jeden z tych boskich klimatów, chyba musi się trzymać przykazań czy coś. Hulk jest zmutowany troszkę ale jak już się wyżyje jako zmutowana zielona bestyjka to jest z niego całkiem pożądny obywatel. I na pewno nie zalega z podatkami.
No to takie przykłady podałam dla porównania. No bo tak się zastanawiamnad tym Tonym i wychodzę z założenia, że mama go wychowała na bardzo samolubnego, aroganckiego, pospolitego palanta, który ma w nosie wszystko i wszystkich a jego pomoc innym ogranicza się do tego, że walczy głównie wtedy gdy ktoś z wrogów wjedzie mu na ambicję. Oczywiście są wyjątki. Ale ogólnie rzecz biorąc Iron Man gwiazdorzy a i tak go kochamy. Ale nie martwmy się tym, w życiu też tak jest. To normalne.
Wracając do filmu. Ciekawy, zabawny, zaskakujący i przyjemny. Polecam nie tylko dla fanów Roberta Downeya Jr. i Gwyneth Paltrow.


sobota, 11 stycznia 2014

Niemożliwe (2012)






gatunek: Katastroficzny
produkcja: Hiszpania, USA
premiera: 25 stycznia 2013 (Polska) 9 września 2012 (świat)
reżyseria: Juan Antonio Bayona
scenariusz: Sergio G. Sánchez






 Tak.. niemożliwe jest, że ten film jest tak dobry. Niemożliwym jest też to, że debiutujący młody aktor był tak bardzo przekonujący. Niemożliwie dużo łez wylałam oglądając 114 minutowe zmagania kilkorga ludzi przeżywających najgorszy dramat w swoim życiu. No i niemożliwym wydaje się fakt, że to wszystko działo się naprawdę.
Niesamowite jest to, że filmy katastroficzne wzbudzają ogromne zainteresowanie. Nie wiem co innych przyciąga w takich filmach ale ja osobiście oglądam je by uświadomić sobie jak wiele nieszczęść spotyka ludzi na całym świecie. Okrutna bywa Matka Natura dla człowieka, ale może jest to swego rodzaju kara za nasze niedbalstwo i egoizm?
Wracając do filmu. Jest to historia rodziny, która przeżyła falę tsunami w Tajlandii w 2004 roku. Woda ich rozdzieliła na kilka wypełnionych strachem, bólem i niepewnością dni. Na szczęście nawet w prawdziwym życiu zdarzają się happy endy. Jeśli chcecie podziwiać hart ducha, niezłomność bohaterów i poturbowanych Naomi Watts i Ewana McGregora to ten film wam się spodoba. Wielkie uznanie dla debiutującego Toma Hollanda. Polecam.


czwartek, 9 stycznia 2014

Wiecznie żywy (2013)












gatunek: Romans
produkcja: USA
premiera: 1 marca 2013 (Polska) 16 stycznia 2013 (świat)
reżyseria: Jonathan Levine
scenariusz: Jonathan Levine





Zaraza zamieniająca ludzi w zombie, ubrudzone krwią obrzydliwe umarlaki chodzące jak na spowolnionym filmie, krwawe jatki ble ble ble ble...To właśnie wszyscy znamy z filmów o tematyce zombie. Dla mnie osobiście - nieudane horrory ze zbyt dużą ilością sztucznej krwi. Ten film znalazłam szukając komedii romantycznej, tudzież romansu. I choć niezbyt byłam do niego przekonana to postanowiłam go obejrzeć. No i dobrze zrobiłam bo zaskoczył mnie i to bardzo pozytywnie. Jest zabawny, pełen śmiesznych sytuacji, są tu również wątki romantyczne i jakieś dramatyczne też się znajdą. Po prostu film jest dobry:D
Poznajemy tu zombiaka (Nicholas Hoult), który od razu informuje nas o swoim światopoglądzie (bo o dziwo takowy posiada) i o tym, że zna tylko pierwszą literę swojego dawnego imienia i jest to "r". To byłoby na tyle informacji z jego przeszłości. Dowiadujemy się od niego jak spędza dzień, że ma kumpla, z którym czasem "rozmawia", mieszka sobie w samolocie na lotnisku i kolekcjonuje płyty winylowe.
Jednego dnia Er spotyka Julie (Teresa Palmer) - śmiertelniczkę i śmiertelnie się w niej zakochuje. O dziwo z czasem miłość zostaje odwzajemniona. I następuje przełom - relacja tych dwojga sprawia, że Er zaczyna wracać do żywych. Dosłownie. Problemem może być jedynie ojciec Julie, wojskowy uwielbiający eliminować umarlaków i wyższa forma zombie tzw. szkielety.
Film trzeba zobaczyć, żeby poczuć ten świetny i niepowtarzalny klimat. Zachęcam bardzo bardzo:D



wtorek, 31 grudnia 2013

One Direction: This is Us (2013)







gatunek: Dokumentalny
produkcja: USA
premiera: 30 sierpnia 2013 (Polska) 28 sierpnia 2013 (świat)
reżyseria: Morgan Spurlock





 Kurcze ci kolesie mieli cholerne szczęście. Nie przeszli oddzielnie do następnego etapu programu, nie wygrali go a i tak podbili serca milionów dziewczyn na całym świecie. I są fenomenem, nawet porównują ich do Beatelsów. Ich matki są z nich mega dumne, to pewne. Ten film oczywiście pokazuje malutki kawałeczek tego czym ci chłopcy żyją co dzień od trzech lat. I wiecie co? Podziwiam ich nie za to, że zdobyli taką sławę tylko dlatego,że dają radę to wszystko ogarnąć i w tym trwać. Czytałam opinie, że wszystkie te rozmowy między chłopakami były ustawiane, że wszystko zostało okrojone do samych pięknych scen i w ogóle, że ten film jest zakłamany. Może tak być ale ja wierzę w to wszystko co było tam pokazane i dobrze mi z tym:D Poza tym doskonale widać, że wszyscy którzy pracują z One Direction nie mają z nimi lekko. Mogę sobie tylko wyobrazić ich stres jak pięć minut przed wejściem na scenę muszą łapać Harrego albo Zayna  ganiających się po zapleczu. Praca ich wszystkich, zespołu i wszystkich współpracowników, jest cięższa niż wiele innych ludzkich zajęć. Dlatego bardzo cieszę się, że dają radę i mogę oglądać ich świetne poczucie humoru na każdym teledysku i koncercie.